Kostiumografia cz. 2

PACZKA ROMANTYCZNA

Charakterystycznym kostiumem dla „Jeziora Łabędziego” jest biała paczka klasyczna z dodatkiem piór. Natomiast dla takich baletów jak „Giselle” czy” Sylphide”, pochodzących z okresu romantyzmu, charakterystyczna będzie dłuższa siostra tutu – paczka romantyczna. 

Paczka romantyczna sięga za kolana tancerki i jest wykonana z kilku warstw miękkiego tiulu lub muślinu. Zwiewny dół często połączony jest z ozdobnym gorsetem, podobnie jak w przypadku klasycznej tutu. Obecnie spotyka się paczki romantyczne sięgające aż do kostek lub przed kolano, długość zależy od roli w balecie, poziomu trudności pas i indywidualnych preferencji tancerki oraz choreografa. 

Paczka romantyczna, jak sama nazwa wskazuje pochodzi z epoki romantyzmu, pojawiła się na scenie wcześniej niż paczka klasyczna, około 1820 roku za sprawą malarza Eugenie Lami. Paczka romantyczna wzorowana była na popularnych w tamtych czasach bufiastych sukniach balowych. W okresie romantyzmu, na scenach królowały balety opowiadające o nieszczęśliwej miłości człowieka i istoty fantastycznej. Świat fantazji, duchów i zjaw był często powtarzającym się motywem w romantycznych baletach. Zazwyczaj to kobiece role naznaczone były jakimś magicznym motywem, jak na przykład Giselle – wiejska dziewczyna, która umiera z rozpaczy i pojawia się w II akcie jako zjawa. Tancerki wcielały się w rolę duchów, willid, zjaw i wróżek. Ich taniec był lekki i zwiewny, jakby unosiły się w powietrzu. Aby jeszcze bardziej podkreślić ich fantastyczne wcielenia, nadano paczkom podobnej zwiewności i lekkości. Pływający wokół nóg tancerki materiał miał przypominać zjawę. Poziom zaawansowania technicznego baletu w XIX wieku nie wymagał od tancerek odsłaniania całych nóg, dlatego też paczki romantyczne tak chętnie gościły na scenie. Paczka romantyczna została rozsławiona przez Marię Taglioni, jedną z najwybitniejszych tancerek z okresu romantyzmu. Jej rola w “Sylfidzie” stała się początkiem nowej ery w historii baletu, a jej zwiewna i lekka paczka – symbolem baletu romantycznego. 

Charakterystyczną cechą kostiumów tancerek z okresu romantyzmu są wszelkie magiczne akcenty takie jak małe skrzydełka na wysokości lędźwi. Paczki romantyczne z reguły są jasne, jednak przy obecnych nieograniczonych możliwościach krawcowych paczki romantyczne mogą powstać w każdym możliwym kolorze. Paczka romantyczna pozostaje stałym elementem charakterystycznym dla takich baletów jak Gisele, gdzie tancerki grające role zmarłych przed zamążpójściem młodych dziewczyn występują w sięgających do kostek jasnych zwiewnych paczkach.

Kostiumografia cz. 1

PACZKA KLASYCZNA

Kiedy myślimy o baletnicy widzimy oczami wyobraźni szczupłą tancerkę w pointach, białych rajstopach, uczesaną w ciasnego koka i w charakterystycznej sterczącej spódniczce. Ta spódniczka to paczka klasyczna, z francuskiego tutu. Dlaczego sterczą, jaką pełnią funkcję? W jaki sposób się je szyje?

W drugiej połowie XIX wieku balet zaczął się zmieniać, z romantycznych zjaw tancerki stawały się mistrzyniami wirtuozowskich popisów. Celem tańca stała się rozrywka, prezentowano więc techniczne możliwości balerin, co wiązało się z koniecznością odsłonięcia nóg. Skrócono więc paczkę aż do linii bioder, żeby umożliwić tancerkom wysokie unoszenie nóg. Tutu stało się charakterystycznym symbolem wielkich baletów, takich jak “Jezioro Łabędzie”. Dzięki sterczącej spódnicy widzowie mogą obserwować doskonałą pracę nóg i podziwiać siłę pointes tancerki. 

Obecnie paczki klasyczne są pięknie zdobione, kolorowe i idealnie dopasowane. Często w górną część tutu wszywa się podobne usztywnienia, jakie są w gorsetach, używa się do tego bardzo elastycznych drutów, które będą pracować razem z ciałem tancerki. Dzięki nim kostium zachowuje kształt. Wykorzystuje się również zapięcia podobne do gorsetowych, czasami wszywa się je po boku lub pod przykryciem, ponieważ w trakcie partnerowań palce tancerza mogą wsunąć się pod zapięcie, co będzie bardzo niebezpieczne zarówno dla tancerki jak i tancerza. Sterczącą spódnicę wykonuje się z dużej ilości sztywnego tiulu, którego marszczy się na specjalnej maszynie. Gęsto marszczony tiul zszywa się razem, tworząc wiele warstw. W jedną z nich czasami wszywa się koło, podobne do tych, które można spotkać w sukniach ślubnych, jednak koła w tutu są bardziej elastyczne. Z koła rezygnuje się, jeśli tutu jest przygotowywane do występu w pas de deux, czyli w duecie, ponieważ może przeszkadzać podczas partnerowań. Pod sterczącą spódniczką znajdują się majtki, które uniemożliwiają zsuwanie się tutu w górę. Są one mocno wycięte w biodrach, żeby zachować pełną ich mobilność. Paczkę klasyczną można udekorować na wiele sposobów, w zależności od roli w jakiej ma wystąpić właścicielka. Utrzymuje się pewne standardy, jeśli chodzi o niektóre role, na przykład tutu Wieszczki Cukrowej z “Dziadka do orzechów” z reguły są różowe, a tutu Coppelii często ma z przodu charakterystyczne wiązanie. 

W dzisiejszych czasach krawcowe mają nieograniczone możliwości, by spełniać marzenia tancerek odnośnie cudownych kostiumów Istnieje wiele firm specjalizujących się w szyciu paczek klasycznych, które usatysfakcjonują wymagającą klientelę. W końcu nie ma nic gorszego niż źle dopasowane tutu.

Teoria tańca cz. 6

ROZCIĄGANIE

        Wszystkim sportowcom, akrobatom, tancerzom od pierwszego treningu powtarza się, że po ćwiczeniach trzeba się rozciągać, żeby nie mieć zakwasów. I owszem, rozciąganie jest bardzo istotne dla sprawności naszego układu ruchu, jednak narosło wokół niego wiele mitów, jak na przykład “rozciąganie musi boleć” czy “siedź w szpagacie godzinę dziennie”, które z prawdą mają niewiele wspólnego. Jak rozciąganie powinno wyglądać?

        Stretching, z angielskiego ‘rozciąganie’, to system ćwiczeń rozciągających i uelastyczniających naszego ciało. Warto zacząć od tego, że nie rozciągamy strice mięśni a powięź, czyli błonkę okalającą każdy mięsień. Powięź niestety z natury jest raczej mało elastyczna, dlatego należy z nią pracować ostrożnie. Po pierwsze, ciało powinno być rozgrzane, czyli mięśnie powinny być dobrze ukrwione. Po drugie, nie szarpiemy powięzi, rozciągamy ją na podobnej zasadzie co foliówkę. Jeżeli weźmiemy do ręki foliówkę i szarpniemy to ją rozerwiemy, jeśli natomiast będziemy powoli i z wyczuciem ją rozciągać to foliówka się rozciągnie i pozostanie w jednym kawałku. Dlatego dopychanie na siłę jest bardzo szkodliwe i często przynosi odwrotny efekt, zbyt szybki progres będzie generować większy regres. Mięśnie dopchnięte raz siłą do szpagatu więcej już nam nie pozwolą do niego wejść. Oprócz myślenia o powięzi jak o foliówce, warto pamiętać o tym, że każdy nasz mięsień ma osobną “kieszonkę” z powięzi, więc rozciąganie dużej grupy mięśni oznacza rozciąganie wielu powięzi.  “Naucz mnie szpagatu” jest jednym z wielu powtarzanych mitów, ponieważ szpagat nie jest elementem, którego można się “nauczyć”. Szpagat to rezultat długiego procesu rozciągania taśmy przedniej nogi, która w szpagacie jest z tyłu i tylnej taśmy nogi z przodu. Rozciąganie wymaga czasu i cierpliwości. Mięśnie potrzebują co najmniej siedmiu sekund, żeby “zrozumieć”, że to co robimy nie jest rozrywaniem ciała na pół, tylko właśnie rozciąganiem, dlatego też każdą pozycję podczas stretchingu przytrzymuje się przez kilkanaście sekund. 

        Korzyści płynące z regularnego rozciągania, czy po treningach czy w formie osobnej jednostki treningowej to przede wszystkim elastyczne mięśnie i ścięgna, odporne na kontuzje i uszkodzenia. Mięśnie zmęczone wysiłkiem kurczą się, dlatego rozciąganie pomaga w ich regeneracji. Warto pamiętać, że większy zakres ruchu oznacza nie tylko możliwość zrobienia szpagatu, ale przede wszystkim zwiększa naszą mobilność i usprawnia nasze ciało. O rozciąganiu powinny pamiętać również osoby mające pracę siedzącą. W pozycji siedzącej mięśnie pośladków są stale wydłużone, a zginacze stawu biodrowego są stale przykurczone. W rezultacie, wstając z krzesła idziemy z pochyloną do przodu miednicą, ponieważ mięśnie pośladków są za słabe, a zginacze biodra są zbyt napięte. Dlatego warto zadbać o wzmocnienie pośladków oraz o rozciągnięcie bioder. Prawidłowa postawa ciała wynika nie tylko z odpowiedniej siły mięśni, ale także z ich rozciągnięcia. Możliwe więc, że bolące plecy wynikają z braku elastyczności któreś grupy mięśniowej. Warto więc wprowadzić regularne sesje rozciągania, żeby zadbać o prawidłowo funkcjonujący układ ruchu. 

        Od czego więc zacząć rozciąganie? Nie ma to znaczenia, czy zaczniemy stretching od górnych partii mięśni czy dolnych. Ważne, aby o żadnych nie zapomnieć. Rozciąganie powinno odbywać się w zgodzie z aktualnym stanem ciała, dlatego ważne jest, aby słuchać sygnałów wysyłanych przez ciało i działać z nim w zgodzie. Ćwiczenia rozciągające należy wykonywać spokojnie, z przytrzymaniem w pozycji. Ważny jest oddech podczas rozciągania. Przytrzymujemy i pogłębiamy pozycję przy wydechu. Dzięki temu znacznie łatwiej naszym mięśniom jest się rozluźnić i “puścić”. W pozycji dobrze jest wytrzymać kilka głębokich oddechów, po czym delikatnie i z wyczuciem wyjść z pozycji.  Według najnowszych badań, po bardzo intensywnym wysiłku nie należy się równie intensywnie rozciągać, ponieważ może to doprowadzić do uszkodzeń mięśni. Dlatego intensywność rozciągania powinna być dopasowana do wieku, rodzaju i ilości aktywności fizycznej, chęci i możliwości. Zbyt intensywne rozciąganie może boleć tak samo jak zbyt intensywny trening. Rozciąganie w zgodzie z ciałem niesie ze sobą całą masę korzyści, nawet jeśli nie marzymy o szpagacie czy pięknym wygięciu, stretching sprawia, że nasze ciało staje się wygodniejsze i sprawniejsze.

Teoria tańca cz. 5

LEKCJA AKROBATYKI/GIMNASTYKI ARTYSTYCZNEJ

Akrobatyka zawiera w sobie elementy tańca, jak i taniec zawiera w sobie elementy akrobatyki. Obydwa te pojęcia – taniec i akrobatyka – mają bardzo obszerne znaczenie. Mamy przecież różne style taneczne, klasykę, jazz, hip hop, salsę. Akrobatyka również określa rodzinę sportów, akrobatykę powietrzną, sportową, gimnastykę sportową oraz gimnastykę artystyczną, która ma z tańcem najwięcej wspólnego. Charakterystyczną cechą tej poddyscypliny gimnastyki są przybory takie jak wstążki, piłki, maczugi czy skakanki, wykonuje się także układy gimnastyczne bez przyborów, zarówno solowe, jak i duety czy trio. Do skomponowania takie układu potrzebna jest nie tylko odpowiednia muzyka, ale także dobrze wytrenowana gimnastyczka. 

Trening akrobatyczny rozpoczynany jest rozgrzewką, która ma za zadanie uaktywnić mięśnie, a także rozgrzać stawy i ścięgna potrzebne do na przykład szpagatów. Przy rozgrzewce wykonuje się także aktywne rozciąganie, polegające na na przykład wymachach nóg, czy dynamicznych dociągnięciach do skłonów. Trening gimnastyczny niesie ze sobą spore ryzyko kontuzji, ponieważ wykonywane ewolucje wykraczają poza naturalne predyspozycje i ludzkie umiejętności, w związku z czym odpowiednia rozgrzewka jest niezwykle ważna. Warto dodać, że rozciągnięte i wzmocnione mięśnie i ścięgna trudniej ulegają kontuzjom. Gimnastyczki potrzebują siły, żeby stanąć na rękach, czy żeby wybić się do bardzo wysokiego skoku, dlatego też sporą część treningu poświęca się na ćwiczenia wzmacniające i budujące siłę. Kładzie się nacisk na mięśnie brzucha, ponieważ to one odpowiadają za stabilizację ciała. Bardzo istotne są również stawy skokowe i kolanowe, czyli te najbardziej narażone na przewlekłe kontuzje. Kolejną newralgiczną częścią ciała gimnastyczek są nadgarstki, ponieważ przy wykonywaniu tak zwanych gwiazd, czy stania na rękach, cały ciężar ciałą opiera się właśnie na nadgarstkach. 

Po wykonanej rozgrzewce przechodzi się do nauki elementów akrobatycznych, często przy użyciu mat, piłek lub innych zabezpieczeń. Zadaniem instruktora jest asekuracja podczas wykonywania akrobacji, dlatego też podczas lekcji akrobatyki część ćwiczeń wykonuje się pojedynczo, żeby instruktor mógł asekurować i poprawić każdego. Kluczowe jest objaśnienie jak wykonać dany element oraz wykonanie ćwiczeń przygotowujących do danego elementu. Przykładowo, naukę przerzutu bokiem, czyli tak zwanej gwiazdy należałoby zacząć od objaśnienia w jaki sposób ustawiać dłonie na podłodze. Kolejnym krokiem byłoby wyćwiczenie tego elementu na kostce, żeby uczniowie opanowali poprawne układanie rąk bez konieczności schylania nienaturalnie korpusu. Następnie, instruktor powinien asekurując zaprezentować na uczniach co będzie się działo z miednicą i nogami podczas wykonywania gwiazdy. Kolejnym etapem byłoby wyćwiczenie przez uczniów poprawnej gwiazdy, z wyprostowanymi nogami lądującymi na tej samej linii co dłonie, czyli podobnie jak na równoważni. Taką poprawną gwiazdę można rozbudować o kolejne stopnie trudności, na przykład jako gwiazdę na jednej ręce. Poprawne wykonywanie poszczególnych elementów gwarantuje przejrzystość układu gimnastycznego oraz odpowiednie wypracowanie siły ciała. Warto zaznaczyć, że akrobatyka wiąże się z powtarzalnością. Opanowany element to taki, który bezbłędnie będziemy wykonywać raz za razem na obydwie strony bez zająknięcia. 

Trening akrobatyczny nie ogranicza się jedynie do nauki gwiazd, mostków czy stań na rękach. Ważną część stanowi także nauka obrotów czy skoków. Tutaj z pomocą przychodzą lekcje tańca klasycznego, które uczą pracy głowy w obrotach, stabilności oraz gracji i delikatności. Nie sztuką jest wykonać sześć gwiazd pod rządu, jeśli każda z nich podczas lądowania wygląda jak worek ziemniaków. Taniec klasyczny buduje świadomość ciała i mięśni, których gimnastyczki będą potem świadomie używać, by delikatnie i z wdziękiem lądować i przechodzić do następnego elementu w układzie. 

Często treningi polegające na przygotowaniu układu gimnastycznego stanowią osobną jednostkę treningową, szczególnie te, przygotowywane solo. W takim układzie ważna jest muzyka oraz jej interpretacja, a także poprawne wykonanie akrobacji. Jeśli w układzie wykorzystywane są przybory to należy też je opanować tak, by ich nie upuszczać. Układ gimnastyczny, podobnie jak taneczny powinien nieść ze sobą jakiś przekaz, który zainteresuje widza. Opanowanie akrobacji jest więc jednym z wielu elementów przygotowania gimnastyczek do występu czy startu w zawodach. 

Teoria tańca cz. 4

LEKCJA TAŃCA JAZZOWEGO

Jazz kojarzy nam się z wolnością, ekspresją i rozmachem. I tak też wygląda na scenie, w rzeczywistości jednak lekcje tańca jazzowego są usystematyzowane i mają swój porządek. O tańcu jazzowym mówi się w kontekście stylu aniżeli techniki tańca, dlatego też nauczyciel musi znaleźć techniczne ćwiczenia, które pomogą tancerzom wykształcić umiejętność poruszania się w stylu tańca jazzowego. Najczęściej wykorzystuje się w tym celu techniki tańca Marthy Graham czy Lestera Hortona, a w tym artykule posłużymy się przykładem lekcji według Alaina Bernarda. 

Lekcję tańca jazzowego można podzielić na siedem części, jednak ich kolejność może być, w granicach rozsądku, przestawiana i zmieniana, w zależności od potrzeb i możliwości grupy.. Pierwszą z nich są ćwiczenia na środku sali, których zadaniem jest rozgrzać i przygotować ciało tancerza do dalszych ćwiczeń. W tej części wykorzystujemy takie ćwiczenia jak roll down i roll up, czyli zwijanie tułowia kręg po kręgu w dół i w górę oraz bend, bounce i pulls, czyli wszelkie pulsowania, kołysania i odbicia. Jedną z wykorzystywanych pozycji jest table top, czyli pozycja na wyprostowanych nogach z kręgosłupem równolegle do podłogi, wzmacnia ona mięśnie tułowia i rozciąga tylną taśmę nóg. 

Drugą częścią lekcji tańca jazzowego są ćwiczenia na podłodze, czyli w tak zwanym parterze. Ta część zajęć poświęcona jest ćwiczeniom oddechowym połączonym z delikatnym rozciąganiem i pulsowaniem. Wykonuje się skręty tułowia, wygięcia kręgosłupa i ćwiczenia pomagające otworzyć biodra i przygotować je do następnych ćwiczeń.

Następnie wracamy do ćwiczeń na środku sali. Rozgrzane i delikatnie rozciągnięte ciało pozwala nam na wykonanie takich ćwiczeń jak plie, znane nam z lekcji tańca klasycznego. Łącząc plie z jazzowymi pozycjami rąk i releves, czyli wspięciami na palce otrzymujemy gotową kombinację koordynacyjną, która wspomaga także balans. Kolejnym ćwiczeniem mogą być piruety i swingi, czyli wymachy nóg. Dobrze jest także aktywnie rozciągnąć nogi z pozycji stojącej oraz wykonać jeszcze jedną kombinację wspomagającą równowagę. 

Częścią lekcji tańca jazzowego najbardziej podobną do baletu jest barre, czyli ćwiczenia przy drążku. Technika ich wykonywania różni się nieco od techniki tańca klasycznego. W jazzie drążek wykorzystuje się raczej jako narzędzie do rozciągania, wszelkich zwisów tułowia, nauki aktywnych wejść do szpagatów i stretchingu nóg. Z wykorzystaniem drążka poprawia się także technikę obrotów i balansu ciała. 

Po ćwiczeniach przy drążku warto wrócić do ćwiczeń w parterze, których zadaniem będzie pobudzić mięśnie nóg i tułowia. Podnoszenia i opuszczania nóg w leżeniu na plecach lub na brzuchu wzmacniają mięśnie pleców, brzucha oraz pośladków.
Pamiętając o tym, że silne mięśnie brzucha oznaczają silne centrum, które jest kluczem do poprawnego wykonania wszystkich ćwiczeń, warto w tej części lekcji zawrzeć także rollowanie w siadzie prostym i wariacje balansu na kości ogonowej. Tą część lekcji można zakończyć wyrzutami nóg w leżeniu, aby poprawić rotację w stawie biodrowym oraz krótkim rozciąganiem mięśni pośladkowych. 

Następnie wracamy do ćwiczeń na środku sali, aby tym razem popracować nad swingami tułowia i ramion, unoszeniem nóg oraz aby wykorzystać balans do wszelkich zejść na podłogę w tył i w przód, które później będzie można wykorzystać w choreografiach. Center work – ćwiczenia na środku sali – można zakończyć izolacjami, czyli niezależnym ruchem każdej części ciala osobno, zaczynając od głowy, kończąc na miednicy. 

Kolejną częścią lekcji tańca jazzowego są ćwiczenia po przekątnej, czyli wszelkie jazz walks (chodzenie jazzowe) z wykorzystaniem także obrotów i balansu oraz skoki małe i duże. Na zakończenie zajęć dobrze jest wykonać także serię swingów, żeby rozhuśtać i rozluźnić ciało przed rozciąganiem na zakończenie lekcji. 

W zależności od poziomu zaawansowania i zaangażowania grupy kolejność i ilość ćwiczeń można zmieniać, starsze stażem grupy będą potrzebowały większej liczby powtórzeń, bardziej rozbudowanych kombinacji i kilku dodatkowych ćwiczeń, natomiast początkujące grupy powinny skupić się na podstawach i wzmacnianiu, ponieważ silne i elastyczne ciało będzie lepiej i świadomiej wykonywało poszczególne ćwiczenia. Najważniejsze jest jednak to, aby w ciałach tancerzy wykształcić zdolność do policentryzmu, czyli kilku niezależnych od siebie centrów ciała oraz do izolacji, która jest tak naturalna dla Afrykańczyków, a tak trudna do opanowania przez Europejczyków. Dzięki rozbudowanym i różnorodnym ćwiczeniom tancerze uczą się jazzowej jakości ruchu, którą później wykorzystują w jazzowych choreografiach.

Teoria tańca cz. 3

LEKCJA TAŃCA KLASYCZNEGO – ĆWICZENIA NA ŚRODKU SALI

Po zakończonej części ćwiczeń przy drążku następuje część związana z udoskonaleniem techniki tańca na środku sali.  Na początku nauki dzieci wykonują proste, nieskomplikowane ćwiczenia przy drążku oraz na środku sali, z biegiem czasu pedagog urozmaica ćwiczenia tworząc kombinacje, które pozwalają opanować równowagę. W kolejnych etapach wykonywane pozy komplikują się o dodatkową pracę rąk oraz wejście na półpalce dzięki czemu dochodzimy do złożonego adagio.  Adagio rozwija zwinność i ruchliwość dzięki czemu wykonywanie kolejnych pas, obrotów czy skoków przyjdzie z większą łatwością. 

Dalsza praca zazwyczaj przenosi się na przekątne sali gdzie utrwalane są ruchu wiążące i pomocnicze takie jak drobne kroki pas curu czy pas swiwi oraz obroty. Cała praca wykonana do tej pory była tylko wstępem do nauki tańca.

Doskonałość techniczna trenowana jest podczas skoków, jest to część zwana allegro, która jest najważniejszym elementem każdej lekcji. To podczas przystąpienia do allegro ujawnia się cała doskonałość tańca klasycznego, jest to również moment weryfikacji świadomości ciała tancerza. 

Jak już się pewnie domyślacie również w części allegro mamy ściśle określone pas. Początek nauki skoków to wykonywanie prostych ćwiczeń z dwóch nóg na dwie nogi, bez przemieszczania się po sali tanecznej. Pierwszym skokiem jest temps leve (zwane również soute) wykonywane na dwie nogi, które początkowo można wykonywać przy drążku, później również na środku sali utrudniając ćwiczenie i wykonując je z jednej nogi . Po opanowaniu tego ćwiczenia można przejść do kolejnych, nieco trudniejszych elementów takich jak changement de pieds (skoki podczas, których zmieniamy nogę z przodu, rozróżniamy małe i duże changement z podziałem na wersję włoską i rosyjską) i echappe. Do trudniejszych skoków zaliczamy assemble – można użyć stwierdzenia, że jest to najważniejszy skok do opanowania ponieważ to dzięki prawidłowej technice wykonania assemble można mieć pewność, że pozostałe skoki będą wykonane prawidłowo. Jeśli tancerz/tancerka nie nauczy się wykonywać tego skoku poprawnie będzie to rzutować na całą dalszą naukę kolejnych trudniejszych skoków. Allegro to również średnie i duże skoki z przemieszczeniem, którą stanowią część popisową.

Należy wspomnieć, iż lekcja tańca klasycznego różni się dla chłopców i dziewcząt. Po zakończonej części allegro tancerze przechodzą do utrwalenie wszelkich obrotów, również tych w skokach natomiast dziewczęta zakładają na stopy pointy i opanowują technikę tańca na czubkach palców. Początkowo naukę tańca w pointach rozpoczynamy przy drążku próbując wspiąć się na czubki point w każdej z VI pozycji stóp, wzmacniając wszystkie grupy mięśni stóp i staw skokowy. Przejście do ćwiczeń w pointach na środku sali i wykonywanie wariacji przychodzi z czasem i wymaga wysiłku, nie należy na siłę przyśpieszać tego procesu. Należy również pamiętać, iż gotowość do założenia point osiąga się po ok. pół roku codziennego wykonywania pełnej lekcji tańca klasycznego a odpowiednim wiekiem dziecka do rozpoczęcia nauki tańca w pointach jest minimum 10 lat. 

Teoria tańca cz. 2

LEKCJA TAŃCA KLASYCZNEGO – DRĄŻEK

Kiedy myślimy o balecie to widzimy baletki, pointy, białą paczkę, koka i drążek baletowy. Drążek faktycznie jest nieodłącznym przyjacielem każdej baletnicy, ale ćwiczenia przy drążku nie stanowią całości lekcji tańca klasycznego, są jednak dobrym przygotowaniem do dalszych kombinacji, wykonywanych na środku lub po przekątnej. Jak więc wygląda lekcja baletu? 

Należy zaznaczyć, że w klasyce kolejność ćwiczeń jest z góry określona, ale pedagodzy często modyfikują te schematy w zależności od potrzeb i możliwości grupy. Zajęcia rozpoczynają się ukłonem na powitanie. Następnie uczniowie przechodzą do rozgrzewki, często na podłodze, z wykorzystaniem techniki barre au sol, zwraca się szczególną uwagę na rozgrzanie stóp, stawów skokowych, kolanowych i biodrowych, a także na aktywizację mięśni grzbietu i brzucha. Starsze klasy często rozgrzewają się same, przed rozpoczęciem lekcji. Wtedy, po ukłonie, ustawiają się do drążka. W młodszych klasach, pedagog może rozpocząć ćwiczenia przy drążku od krótkiej, prostej kombinacji, przodem do drążka, żeby przypomnieć uczniom zasady ćwiczeń przy drążku i właściwą postawę. Pierwsze ćwiczenie przy drążku to plie, czyli przysiad, z wykręconymi na zewnątrz nogami, którego zadaniem jest przygotować tancerza do m.in. miękkich i wysokich skoków. Plie można wykonać we wszystkich pozycjach stóp i połączyć je z por de bras, czyli pracą rąk i dłoni, oraz z grand plie, czyli z głębokim przysiadem do samej ziemi. Kolejnym ćwiczeniem jest battement tendus, które polega na wysuwaniu stopy po podłodze aż do całkowitego naciągnięcia palców. Battement tendus wykonuje się z pierwszej, trzeciej lub piątej pozycji, młodsze klasy często wykonują najpierw kombinację tendus z pierwszej pozycji, a następnie z trzeciej lub piątej, w zależności od możliwości grupy. W dalszej kolejności wykonuje się ćwiczenie battement tendus jete, polega ono na rzucaniu prostej, naciągniętej nogi w powietrze na 25 stopni. Battement jete uczy szybkiego, precyzyjnego ruchu, wzmacnia mięśnie wewnętrzne ud i ćwiczy równowagę. Kolejnym ćwiczeniem jest round de jambe parterre, które ma na celu wyćwiczyć świadomą rotację w stawie biodrowym. Duży palec stopy pracującej rysuje na podłodze półkole, po czym zamyka się do pierwszej pozycji. Następnie przystępujemy do battement fondus, wolnego ćwiczenia uczącego synchronicznego prostowania obydwu nóg, potrzebnego m.in w skokach. Battement fondus wykonuje się “w podłogę” w młodszych klasach, następnie na 45, 90 lub 180 stopni, w zależności od poziomu zaawansowania grupy, na całej stopie lub na półpalcach. Kolejnym ćwiczeniem jest battement frappe, z pozycji stopy sur le cou-de-pied, czyli na wysokości kostki nogi opornej, dynamicznie prostuje się nogę, przy czym kolano pracujące nie zmienia położenia. Podczas battement frappe często wykonuje się także petit battement, czyli szybką zamianę położenia stopy pracującej z przodu do tyłu.  Następne ćwiczenie to round de jambe en l’air, polegające na zataczaniu koła stopą w powietrzu, muskając kolano nogi opornej, podczas gdy udo i kolano nogi pracującej pozostają nieruchome. W dalszej kolejności wykonuje się adagio, czyli wysokie unoszenie nóg, do wolniejszej, spokojniejszej muzyki. Ćwiczenia przy drążku kończy grand battement jete, polegające na wyrzucaniu nóg na 180 stopni w górę. 

Ćwiczenia przy drążku uczą precyzji i opanowania, które następnie wykorzystuje się ćwicząc na środku, dlatego są tak ważne. Po ćwiczeniach przy drążku, tancerze stają na środku sali i wykonują kolejne, trudniejsze i bardziej rozbudowane ćwiczenia. Należy pamiętać o tym, że drążek traktowany jest jak partner do tańca, w związku z czym, nie wolno go szarpać, czy przerzucać na niego całą odpowiedzialność za utrzymanie równowagi podczas ćwiczeń. Właściwa postawa przy drążku to delikatnie oparta dłoń, ze złączonymi palcami, ręka powinna znajdować się na wysokości brzucha, łokieć powinien być lekko zgięty, ramiona opuszczone, a plecy wyprostowane. Powyższa kolejność ćwiczeń pozwala wypracować pożądane efekty bez forsowania stale tych samych grup mięśniowych. Każde ćwiczenie ma także inne tempo, ćwiczenia wolne przeplatają się z szybkimi, długie z krótszymi. Wielu tancerzy po latach ćwiczeń nie wyobraża sobie dnia bez drążka, jest to sposób na przygotowanie ciała, ale także umysłu do dalszej pracy. Lekcje tańca klasycznego w szkołach lub zespołach rzadko są udostępniane szerszej publiczności, ponieważ dla tancerzy są one bardzo osobiste. Tancerze na sali szlifują swój warsztat, popełniają błędy, miewają gorsze dni. Wszystko po to, żeby później zaprezentować na scenie dopracowane, perfekcyjne umiejętności.

Teoria tańca cz. 1

KONSTRUKCJA ROZGRZEWKI

Lekcja tańca swoją budową przypomina dobre opowiadanie. Zaczyna się od wstępu, który ma zachęcić do dalszego czytania, i w którym znajdują się wskazówki dotyczące treści. W rozwinięciu toczy się właściwa akcja, ale bez odpowiedniego wstępu byłaby niewiele warta. Zakończenie opowiadania jest równie ważne, bo dzięki dobrym zakończeniom z czystym sumieniem odkładamy tekst na półkę, ale jego przesłanie pozostaje z nami znacznie dłużej. Ten artykuł będzie skupiać się na wstępie do lekcji tańca – rozgrzewce. Wielu lubi ją pomijać lub wykonać byle szybciej, żeby można było się już skupić na szlifowaniu elementów tanecznych. Tymczasem, rozgrzewka pełni wiele ważnych funkcji, dlatego my, instruktorzy lubimy poświęcić jej sporą część zajęć. 

Podstawowym zadaniem rozgrzewki jest pobudzić nasz organizm i dać mu sygnał, że teraz będziemy ćwiczyć. Poprawnie przeprowadzona rozgrzewka pobudza krążenie i wydolność oddechową, dzięki czemu nasz organizm jest gotowy do większego wysiłku fizycznego. Odpowiednio ukrwione mięśnie mogą więcej, stają się bardziej elastyczne i silniejsze. Po kilku minutach rozgrzewki nasze ciało zaczyna już spalać kalorie i wytwarzać endorfiny, dzięki czemu przechodząc do właściwych ćwiczeń jesteśmy spoceni i szczęśliwi. 

Rozgrzewka zapobiega kontuzjom. Nie jest to żadna nowość, ale często się o tym zapomina. Rozgrzany organizm jest bardziej uważny, czujny, a mięśnie i stawy stają się elastyczne i napięte, dzięki czemu bardziej świadomie wykonujemy każdy ruch. Podczas rozgrzewki, uaktywnia się również świadomość ciała, zaczynamy myśleć w głąb naszego organizmu, odczuwać każdy mięsień i staw, zwracamy zatem większą uwagę na to, jak na przykład, stawiamy stopy. 

Jak w takim razie powinna wyglądać prawidłowa rozgrzewka? Ilu instruktorów, tyle odpowiedzi. Inaczej będzie przeprowadzona rozgrzewka dla dzieci, inaczej dla dorosłych, inne ćwiczenia będą wykonywać tancerze klasyczni, inne hip hopowcy. Rozgrzewka dostosowuje się do grupy i do elementów, które będą wykonywane później. Jeżeli zajęcia będą dotyczyć stania na rękach, to rozgrzewka skupi się przede wszystkim na nadgarstkach, sile rąk i brzucha oraz mięśniach głębokich. Jeżeli podczas zajęć będziemy dużo skakać to podczas rozgrzewki zwrócimy uwagę na stawy skokowe i kolanowe, odpowiednio rozgrzejemy stopy. Dlatego przygotowując rozgrzewkę, należy zastanowić się, do czego będziemy nam ona potrzebna, do czego ma nas przygotować. Jest jednak kilka uniwersalnych zasad rozgrzewki, ale nie są one świętością i nie każdy instruktor się do nich stosuje, ale warto o nich pamiętać.

Zaczynamy od góry albo od dołu. Staramy się zachować kolejność rozgrzewania poszczególnych partii mięśniowych. Jeśli zaczynamy od szyi to pierwszy ruch powinien być jak najbardziej naturalny, czyli w tym przypadku ruch przód-tył. Potem boki i skręty. Podobnie obchodzimy się z pozostałymi stawami. Ta zasada będzie miała również zastosowanie przy ćwiczeniach wzmacniających oraz przy rozciąganiu. 

Najpierw rozruch, potem wzmacnianie, na końcu rozciąganie. Kiedy już rozruszamy wszystkie nasze stawy i cały kręgosłup, pobudzimy krążenie kilkoma pajacykami, możemy przejść do ćwiczeń wzmacniających. Ciało tancerza jest nie tylko gibkie i elastyczne, ale przede wszystkim silne. Tę siłę wypracowuje się podczas rozgrzewki. I znowu, inaczej będzie ćwiczyć balerina, a inaczej akrobata, ponieważ obydwoje potrzebują innych zestawów mięśni, o innej sile, baletnica będzie pracować na stale napiętych mięśniach, a akrobata podciągnie się na obręczach, wykona kilka przejść i zejdzie z obręczy. Najbardziej uniwersalnym ćwiczeniem jest deska, czyli plank. Aktywizuje on wszystkie partie mięśniowe, także mięśnie głębokie, w dodatku istnieje milion wariacji tego ćwiczenia, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

Rozciąganie pod koniec rozgrzewki powinno być delikatne, lepiej dynamiczne niż statyczne. Nie należy dociskać szpagatów, raczej pracować nad zakresem stawów w ruchu, na przykład przy krążeniach bioder czy dynamicznych skłonach. Ta część rozgrzewki ma przygotować nasze mięśnie do wyciągania i wydłużania ruchów w tańcu. Właściwe rozciąganie, również te do szpagatów, ma miejsce z reguły na koniec zajęć, kiedy ciało jest najbardziej rozgrzane i trochę “wymęczone”. 

Wśród zaawansowanych grup często panuje taka zasada, że uczniowie rozgrzewają się sami, przed rozpoczęciem zajęć. Wynika to z tego, że tancerze posiadają już dużą wiedzę na temat tego, jak się rozgrzewać i czego od rozgrzewki oczekują. Wiedzą także, jakie są ich mocne oraz słabe strony i mogą indywidualnie nad nimi popracować. Rozgrzewka ma też ogromne znaczenie przy powrocie po kontuzji. Należy wtedy zwrócić szczególną uwagę, czy na przykład, kontuzjowana kostka jest odpowiednio rozgrzana. Podczas kontuzji często pozostałe stawy przejmują funkcje wadliwej kostki, dlatego też istotna jest rozgrzewka kolan i zdrowego stawu skokowego, ponieważ będą one pracować w zastępstwie za kontuzjowaną kostkę. 

Z rozgrzewką jest trochę jak z filmem “Titanic”, albo się go kocha, albo nienawidzi. Wielu tancerzy najchętniej rozpoczynałoby lekcję od razu od ćwiczeń, a inni całe zajęcia poświęciliby na rozgrzewkę. Odradzamy pomijanie rozgrzewki, radzimy wręcz, żeby poświęcić jej trochę więcej uwagi i wycisnąć z niej najwięcej, jak tylko się da. Niewątpliwie jest to jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy element treningu tanecznego. 

Wiedza o tańcu z TUTU – cz 7 JOGA

Obecnie jogę kojarzymy z matą, spokojną muzyką, relaksem i dziwnie pozawijanym ciałem. Zajęcia jogi cieszą się ogromną popularnością, redukują stres, uelastyczniają ciało i oczyszczają umysł, są odpowiednie dla ludzi w każdym wieku. Ale joga to również element hinduskiej religii, która przywędrowała do Europy na początku XXw. 

Według mitologii indyjskiej joga ma boskie pochodzenie. Bóg Śiwa miał przekazać swojej małżonce Parawati 8400 000 pozycji jogi, aby mogła zachować wieczną młodość. Każda z pozycji miała odpowiadać wszystkim gatunkom żywych istot we wszechświecie. Dokładny czas powstania jogi nie jest znany, szacuje się, że okres proto-jogi jest powiązany z prehistorią Indii aż do około 15000 r. p.n.e. Wiedzę na temat jogi z tamtego okresu opiera się głównie na odnalezionych glinianych figurkach i Wedach – najstarszych tekstach cywilizacji doliny Indusu. Według Wedów joga nie była wtedy usystematyzowana, była zbiorem ćwiczeń oddechowych, koncentracyjnych i ascezy. Do 500 r. p.n.e. datuje się okres przedklasyczny, w którym pojawiają się najwcześniejsze teksty filozoficzne – Upaniszady – o docieraniu do naszej najgłębszej natury – atman. Kolejnym etapem rozwoju jogi jest okres epicki, od 500 r. p.n.e. do 200 r. p.n.e. W tym czasie powstał najbardziej znany tekst jogiczny na zachodzie – Bhagawadgita, który łączy w sobie kilka nurtów jogi, m.in jogę oddania, jogę czynu i jogę mądrości. 

W okresie klasycznym powstały Jogasutry. Dzieło to zawiera filozoficzne podstawy jogi, został napisany około III w. p.n.e. przez Patańdżalego. W Jogasutrach został opracowany system jogi klasycznej, zwanej także Radża (Królewską) lub Asztanga, która składa się z ośmiu stopni. Pierwsze cztery stopnie pomagają zapanować nad emocjami, są to yamy i nijamy. Yamy odnoszą się do uniwersalnych zasad moralnych takich jak: wstrzemięźliwość, prawda, niekradzenie, a nijamy do zasad postępowania – poznanie siebie, zapał, czystość. Kolejny stopień to asany, czyli pozycje jogi, których zadaniem jest utrzymać ciało w zdrowiu i sprawności oraz przygotować je do długich medytacji. Czwarty stopień to pranayama, czyli zapanowanie nad oddechem, aby móc kontrolować energię życiową. Pratyahara skupia się na pracy wewnętrznej, wycofuje uwagę ze świata zewnętrznego do wnętrza. Dharana, piąty stopień, skupia uwagę na jednym przedmiocie, aby zachować nie zmącony umysł, jest przygotowaniem do dhyany, czyli kontemplacji. Ósmy, najwyższy stopień to samadhi, jest to stan, w którym ciało i zmysły zapadają w głęboki sen, a umysł znajduje się tu i teraz, zanika granica pomiędzy “ja” i światem zewnętrznym.

Między III a IV w. n.e. coraz większą popularność zyskuje jeden z nurtów indyjskich – Tantra – który uważa ciało za środek wyzwolenia z ograniczeń. Tantra była punktem wyjścia dla Hatha jogi, około 1000 w. n.e. i do dziś jest najbardziej rozpowszechnioną formą jogi. Z początkiem XIX w. zaczęto tłumaczyć teksty indyjskie, a kultura Indii zaczęła interesować ludzi z całego świata. Do Stanów Zjednoczonych i Europy przybywają duchowi przywódcy z Indii i tam zdobywają swoich uczniów. Zaczęto podróżować do Indii, żeby lepiej poznać jogę. 

Form jogi powstało od tamtego czasu  już co najmniej kilkaset, jednak pojęcia i nazwy są często mylone, a wiele z nich z samą jogą ma niewiele wspólnego. Najbardziej popularną w Polsce odmianą jogi jest joga Iyengara, stworzona przez B. K. S. Iyengara. Polega ona na dłuższym utrzymaniu asany, często z pomocą przyrządów takich jak klocki, taśmy czy krzesła, aby umożliwić mniej zaawansowanym poprawne wykonanie każdej asany. Dużą wagę przywiązuje się do oddechu w każdej pozycji, jednak na zajęciach nie mówi się o duchowości, jest to raczej “surowa” odmiana jogi, odpowiednia, aby zadbać o sprawny narząd ruchu i mocne, elastyczne mięśnie. Na tkanki łączne (powięzi, stawy) oddziaływuje joga stworzona przez Paula Zinka – Yin Yoga, zwana także akupunkturą bez igieł. Powięź, w przeciwieństwie do mięśni, rozluźnia się pod delikatnym naciskiem, dlatego też pozycje są statyczne i przytrzymuje się je kilka minut. Kundalini Joga skupia uwagę na uwolnieniu skumulowanej u dołu kręgosłupa energii – kundalini, podczas zajęć oprócz wymagających ćwiczeń fizycznych wykonuje się także ćwiczenia oddechowe i medytacyjne, śpiewa się mantry i stosuje mudry (specjalne ułożenia rąk). Kolejną popularną odmianą jogi jest Ashtanga Joga, stworzona przez Sri Sri Krishna Pattabhi Joisa. Jest to bardzo dynamiczny i wymagający styl jogi, asany połączone płynnymi przejściami przytrzymuje się przez 3 do 5 oddechów, a każdy oddech powinien być zsynchronizowany z ruchem. Hot Joga charakteryzuje się wilgotnością i wysoką temperaturą w pomieszczeniu, w którym wykonujemy ćwiczenia, zazwyczaj powyżej 40 stopni Celsjusza. Dzięki takim warunkom nasze mięśnie są rozluźnione i bardziej elastyczne. Popularność w ostatnich latach zyskuje również Acro Yoga, czyli połączenie jogi, akrobatyki i tajskiego masażu. Jest to stosunkowo młoda odmiana jogi, ponieważ powstała w 2003 roku za sprawą Jenny Sauer-Klein oraz Jasona Nemera. Wymaga ona trzech ćwiczących osób: podstawy, latającego i asekurującego. Acro Yoga ćwiczy nie tylko zmysł równowagi, ale również zaufanie do siebie i swojego partnera oraz przełamywanie własnych barier. 

Szacuje się, że jogę na całym świecie praktykuje około 300 milionów osób, jest odpowiednia dla każdego, w każdym wieku, na każdym poziomie zaawansowania, nawet jeśli na początku ciało ma bardzo dużo napięć i ograniczeń, joga z czasem pomaga się ich pozbyć. Wpływa korzystnie nie tylko na nasze ciało, ale również umysł, przywraca równowagę. Dlatego zachęcamy, by wprowadzić jogę w swoją codzienność. 

Źródło: “Historia jogi w pigułce” Piotr Marcinów www.joga-joga.pl 

“Przewodnik po stylach jogi” Marek Rogowski www.yogabazar.pl

Wiedza o tańcu z TUTU cz 6 – SALSA


Salsa jest stosunkowo młodym stylem tanecznym. Narodziła się około 1900 roku na Kubie. Salsą nazywamy także rodzaj muzyki, stanowiącej miks rytmów afrokubańskich, karaibskich i jazzu. W różnych regionach salsa rozwijała się inaczej, dzięki czemu dzisiaj możemy wyróżnić kilka stylów salsy. 

Salsę, podobnie jak większość tańców rozlicza się w metrum 4/4, zazwyczaj przy 4 i 8 uderzeniu następuje pauza, akcentuje się ją przytupem (tzw. tap). To, co wyróżnia salsę jest fakt, że początkowo tańczyło się ją w ciasnych, zatłoczonych klubach, co stanowczo ograniczało zakres ruchu. Obecne salsę tańczy się również na turniejach tanecznych, gdzie każda para ma wokół siebie dużo miejsca i nie musi ograniczać swoich ruchów, może swobodnie poruszać się po całym parkiecie. Jednak salsa jako taniec użytkowy zachowała “ciasną” formę, dlatego też kroki salsy są stosunkowe małe, a para nie sunie po całym parkiecie, zajmuje jedynie jego skrawek. Salsę z reguły tańczy się w parach, ale zdarza się, że w trakcie pojawia się solówka tancerza lub tancerki, w której mogą się pochwalić swoimi tanecznymi umiejętnościami.

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych odmian salsy na świecie jest mambo, zwana także salsą nowojorską lub salsą na dwa. Za twórcę uznaje się Eddiego Torresa, który połączył salsę z innymi latynoamerykańskimi stylami, takimi jak boogaloo czy pachanga. Nowojorska salsa jest delikatna i zmysłowa, wykorzystuje zwolnienia i przyspieszenia muzyki. Ta odmiana salsy daje duże możliwości stylingu, czyli tak zwanych ozdobników, dodatkowych ruchów ramion, klatki i rąk, których zadaniem jest upiększyć cały taniec. 

Kolejnym popularnym stylem salsy jest ta, pochodząca z Los Angeles. Salsę LA, w przeciwieństwie do salsy NY, tańczymy na jeden. Tą odmianę salsy nazywa się także salsą liniową, ponieważ wszystkie figury wykonuje się w jednej linii. Salsa LA stała się jedną z najchętniej tańczonych odmian salsy na świecie, głównie za sprawą widowiskowych figur, często opierających się na eksponowaniu partnerki. Charakterystyczne dla tego stylu są również wszelkie elementy akrobatyczne takie, jak podnoszenia, podskoki i przerzuty. 

Salsę zazwyczaj tańczy się w parach, ale istnieje odmiana salsy, która pozwala na taniec w kole składającym się z kilku do nawet kilkudziesięciu par. Taką salsę nazywamy Ruedą de Casino. Pary tańczą to, co wykrzykuje cantador, czyli prowadzący ruedę. Nazwy większości figur pochodzą z języka hiszpańskiego. Cantador odpowiednio wcześniej wykrzykuje nazwę figury, by wszystkie pary mogły ją jednocześnie wykonać. Często w ruedzie następuje zmiana partnerek w skutek wykonanych figur. Poprawnie wykonana rueda de casino jest bardzo widowiskowa, szczególnie, jeśli tańczy się ją w dużym kole, składającym się z kilkunastu par. 

W zależności od regionu występowania, salsa może się od siebie różnić, a poszczególne kroki i figury mogą mieć różne nazwy, łączy je jednak to, że wszystkie są dynamiczne, żywe i pełne emocji. Dzięki wyraźnemu rytmowi i szybkim, zmysłowym krokom, salsa zdobywa zwolenników na całym świecie, a międzynarodowe turnieje tańców latynoamerykańskich pozwalają rozwijać ten styl tańca. Tańcząc salsę możemy przenieść się na chwilę na słoneczną, radosną Kubę i poczuć się zmysłowo. Mieszkańcy wysp karaibskich tańczą zawsze i wszędzie, tańczą starzy i młodzi, każdy tak, jak potrafi, dla nich salsa jest częścią codzienności, pomaga zachować sprawność fizyczną, nawiązać i utrzymać relacje, a także po prostu dobrze się bawić.